piątek, 16 stycznia 2009

Richard Dawkins - Samolubny gen

Konsekwencja zainteresowania Darwinem byl powrot do Dawkinsa i jego teorii samolubnego genu. Ciekawe spojrzenie za organizmy zywe, jako produkt walczacych o przetrwanie replikatorow, bedacych podstawowymi jednostkami doboru. Bo ewolucja nie dziala dla dobra gatunkow, populacji, czy osobnikow; pojecia doboru grupowego, gatunkowego itp. sa bledne, ewolucja w zasadzie nie dziala dla niczyjego dobra, a jest wynikiem zroznicowanej przezywalnosci replikujacych sie bytow – replikatorow wlasnie. Tok rozumowania moze sie przy pierwszym zetknieciu wydac rewolucyjny jezeli chodzi o spojrzenie na ogolnie pojete zycie, ale nalezy pamietac, ze rewolucyjny i nowatorski to on moze faktycznie byl, ale w 1976 roku, kiedy ksiazka zostala wydana - dla wspolczesnej biologii to poglad obowiazujacy, o ile nie pojawilo sie cos jeszcze glebszego, co by mnie w sumie nie zdziwilo, postep panie. Ksiazka jest rowniez szerszym spojrzeniem na ewolucje przez dobor naturalny, jako proces, ktory nie jest ograniczony jedynie do swiata ozywionego, ale kazdego aspektu istnienia wszechswiata (darwinizm kosmiczny).

Przekonujace i przemawiajace do wyobrazni rozwiniecie mysli Darwina, ze ewolucja przez dobor nie jest procesem przypadkowym, ale prawidlowym. A zycie i powstawanie gatunkow procesem naturalnym, a nie cudownym.

0 komentarze:

Prześlij komentarz